27 września obchodzony jest Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Od tego dnia w Polsce zaczyna się Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei”. W Poznaniu nabożeństwo ekumeniczne, w którym także wzięli udział chludowscy werbiści: o. Jan Wróblewski SVD, rektor Domu Misyjnego, nowicjusze Piotr i Artiom oraz brat Filip, poprowadził – jak co roku – ks. bp Damian Bryl.
Jak długo będą szli i ginęli, tak długo będą się za nich modlić. Za tych, co szli w poszukiwaniu nadziei na lepsze życie, co uciekali przed bombami, głodem i zimnem, i zginęli. Tak jak kilkumiesięczna Grace, którą morze wyrzuciło na plażę na wybrzeżu Libii. Jak Jawad, Nasir, Ismail, Constance i mała Angelique, którzy zginęli już na lądzie, na trasie bałkańskiej. Jak Dinh Binh i Huy Hung, piętnastolatkowie, Tien Dung i innych 10 nastolatków, którzy zmarli z wychłodzenia 23 października 2019 r. w ciężarówce-chłodni w hrabstwie Essex, na wschód od Londynu. Idą, płyną, jadą: z Syrii, Afganistanu, Palestyny, Konga, Iraku, Togo, Kamerunu, Pakistanu, Wietnamu… Toną, umierają wycieńczeni z głodu, zimna, pragnienia, upału. Kobiety, mężczyźni i dzieci. Od 1990 r. w poszukiwaniu lepszego życia w Europie zginęło blisko 41 tys. uchodźców.
Za nich wszystkich od 2015 r. Wspólnota Sant’Egidio przygotowuje nabożeństwo ekumeniczne „Umarli z nadziei – modlitwa za uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy”. Coroczne spotkanie to imiona i historie setek ludzi, którzy wierzyli, że uda się im znaleźć takie miejsce na ziemi, w którym będą mogli godnie i bezpiecznie żyć – pracować, uczyć się, kochać. Tegoroczna modlitwa miała szczególnie dramatyczne tło – zaledwie kilka tygodni wcześniej spłonął obóz Moria na greckiej wyspie Lesbos, gdzie „dach” nad głową i jedzenie znalazło ponad 13 tysięcy uchodźców z 70 państw, tych, którzy nie umarli w poszukiwaniu nadziei. Delegacja Wspólnot Sant’Egidio spędziła na Lesbos „solidarne wakacje”, towarzysząc z misją humanitarną uchodźcom z obozu Moria. Przed liturgią w Poznaniu, która była sprawowane w kościele o.o. Karmelitów na wzgórzu św. Wojciecha, dwoje członków Sant’Egidio opowiedziało o spotkaniu z uchodźcami, żyjącymi w tym nieludzkim miejscu.
Przebieg nabożeństwa jest zawsze taki sam, tak jak są tragiczne historie 2398 osób, które umarły z nadziei w ciągu ostatniego roku – od czerwca 2019 do czerwca 2020 r. Każdego roku imiona, dramatyczne losy i w końcu śmierć poszukujących lepszego życia na Starym Kontynencie wspomina, a sytej Europie przypomina to coroczne nabożeństwo. Liczba uchodźców z krajów spustoszonych wojnami, gdzie ludzie doświadczają prześladowań, przemocy i stracili nadzieję na godne życie, niewiele maleje, a świat powoli oswaja się i obojętnieje wobec jednego z największych dramatów przełomu XX i XXI wieku. I to nie tylko w Europie.
Kiedy w kościele rozbrzmiewała pieśń „Modlitwa Królestwa”, koncelebransi procesyjnie zbliżyli się do ołtarza. Później członkowie Wspólnoty wnieśli krzyż, wykonany w Lesbos z desek łodzi, na których przybywali migranci, a które rozbiły się u wybrzeży wyspy, oraz zdjęcia przedstawiające dramat ich życia po pożarze obozu.
– Bracia i siostry, gromadzimy się wokół krzyża, który poprowadzi naszą modlitwę – rozpoczął nabożeństwo bp Bryl. – Wpatrując się w ten krzyż, odnajdziemy oczy i wyciągnięte ręce kobiet, mężczyzn i dzieci – osób, które straciły życie, próbując dotrzeć do Europy i na inne kontynenty świata. Oby pamięć o nich, oświecona Ewangelią, była żywa wśród nas i poruszając sumienia, przynaglała nas do miłości, współczucia i gościnności.
Następnie zebrani usłyszeli Ewangelię o tym, jak Jezus uciszył burzę na morzy, a po niej homilię wygłosił ks. bp Damian Bryl, który m.in. powiedział:
– Przychodzimy, aby wyrazić naszą pamięć, szacunek i wspomnieć tych, którzy szukali lepszego życia, którzy musieli cierpieć i którzy zginęli. Statystyki są przerażające. Dziesiątki, setki, tysiące, dziesiątki tysięcy, ale nie chcemy tutaj mówić o liczbach. Przyszliśmy dziś, aby wspominać osoby, bo to byli konkretni ludzie tak jak my. Ci ludzie mieli swoje imiona, zawody, historie, przeżycia, pragnienia. Chcieli albo musieli uciekać. (…) I spotkała ich śmierć. Dlatego dzisiaj chcemy myśleć o osobach, więc podczas naszego spotkania wybrzmią imiona choćby niektórych, których imiona znamy, ale także ci, których imion nie znamy – wszystkich chcemy z szacunkiem wspominać i się za nich modlić. Dzisiaj słuchamy słowa o Jezusie, który ucisza burzę. On ucisza burzę, bo jest Panem wszystkiego. On ma moc, aby uciszyć burzę. Słuchamy tych słów i wyznajemy naszą wiarę w Jego królowanie i w Jego panowanie. Wyznajemy, że On jest Panem i Panem jedynym. Przychodzimy pokornie z tymi ludzkimi dramatami, a właściwie z dramatem każdego i każdej z tych, którzy zginęli. Przychodzimy z tymi dramatami śmierci i cierpienia naszych sióstr i braci, przychodzimy z naszym smutkiem, z naszymi łzami, ale też i z naszą niezgodą, że tak się dzieje. Przychodzimy i pokornie wołamy: „Jezu, przyjdź, bądź z nami w tych dramatach i przemień serca tych, od których zależą losy świata i ludzi. Przyjdź, Panie, i przyjmij tych, co zginęli, i daj im niebo. Przyjdź, Panie i bądź z nami i pokaż nam, co mamy robić, bo nie chcemy być obojętni wobec tego wszystkiego, co się dzieje.
Po homilii rozpoczęło się wspominanie zmarłych uchodźców.
– Wspomnijmy tych, którzy zginęli na Morzu Śródziemnym, na lądzie i w innych regionach świata – powiedział bp Bryl. Podczas wyczytywania imion i historii umarłych członkowie Wspólnoty Sant’Egidio podchodzili przed ołtarz i wkładali do donic z piaskiem zapalone świece, a w przerwie cały kościół śpiewał „Kyrie eleison”.
Kiedy uczestnicy koncelebry po kolei odczytali „Modlitwę wiernych”, wszyscy odmówili „Ojcze nasz” i przekazali sobie znak pokoju, do czego wezwał celebrans: – Uchodźcy chrześcijańscy, muzułmańscy i każdego innego wyznania pragną pokoju. Przekażmy sobie w sercach, poprzez spojrzenie i uśmiech ten najcenniejszy dar.
Po błogosławieństwie udzielonym przez bpa Damiana Bryla chór śpiewał „Gdzie jest miłość miłosierna”. Na koniec Maciej Mróz z poznańskiej Wspólnoty Sant’Egidio podziękował uczestnikom nabożeństwa za modlitwę i liczną obecność.
Anna Kot
Fot. F. Smoliński SVD
Wspominamy 2398 uchodźców, którzy od czerwca 2019 do czerwca 2020 zginęli w Morzu Śródziemnym i na innych drogach,
próbując dotrzeć do Europy, poszukując lepszej przyszłości
- 53 migrantów, którzy zatonęli w nocy z 4 na 5 czerwca, krótko po wypłynięciu z wybrzeży Tunezji, skąd kierowali się ku wybrzeżu włoskiemu. Pochodzili z różnych krajów Afryki Subsaharyjskiej. Wśród odnalezionych ciał były 22 kobiety, 9 mężczyzn i 3 dzieci. Wspominamy także 12 osób, które zatonęły sześć mil od miejscowości Zawya w Libii. Wśród ofiar była kilkumiesięczna Grace, odnaleziona 16 czerwca 2020 na wybrzeżu. Wraz z nimi wspominamy 1874 uchodźców, którzy również wyruszali z Libii i zatonęli w wodach w okolicach Malty lub zbliżając się do Włoch.
- Wobec niemożliwości podążania innymi drogami, wielu migrantów zginęło na drodze przez region Evros w Grecji: wśród nich wspominamy sześć osób zmarłych z powodu odmrożeń 8 i 9 grudnia 2019 r. Od czerwca 2019 r. do dziś na trasie bałkańskiej zginęło co najmniej 63 migrantów z Syrii, Afganistanu, Palestyny, Konga i innych krajów Afryki Subsaharyjskiej. Wśród nich wspominamy Jawada, Nasira, Ismaila, Constance i małą Angelique.
- 19 Syryjczyków, w tym 9 dzieci, których mała łódź wywróciła się w okolicach wybrzeża Izmiru w Turcji. 11 stycznia 2020 r. próbowali dotrzeć do greckiej wyspy Chios. 8 dzieci zginęło w tym wypadku. Wraz z nimi wspominamy Traorè, Blondine i małych Tayeba, Faizala, Eliasa, Tareka i Ehaba z Syrii, Afganistanu, Iraku, Togo, Kamerunu, Pakistanu, którzy wraz z ponad 140 innymi osobami zatonęli w wodach między Grecją a Turcją w minionym roku.
- Dinh Binh i Huy Hung, piętnastolatkowie, Tien Dung, i innych 36 Wietnamczyków, w tym 10 nastolatków, którzy zmarli z wychłodzenia 23 października 2019 r. w ciężarówce-chłodni w hrabstwie Essex, na wschód od Londynu. Wraz z nimi wspominamy wszystkich 108 uchodźców, którzy podczas nocnych podróży drogami i torami kolejowymi w Europie.
- Fofana z Mali, Hamidou z Burkina Faso, Sulayman z Gambii; 15-letni Jamal, Mustafa i Abdel, młodzi Marokańczycy; Oumar, Moussa i Amadou z Senegalu; Jean Pierre z Kongo wraz z małym, 10-letnim Camarą; Yvette z Wybrzeża Kości Słoniowej i wszystkich 1007 uchodźców z Afryki Subsaharyjskiej, którzy w minionym roku zatonęli, próbując przedostać się do Hiszpanii na małych łodziach wypływających z Maroka.
- 13 osób, których ciała odnaleziono 2 października 2019 na Saharze między Algierią i Nigrem. Wraz z nimi wspominamy tych, którzy zginęli na pustyni: Osmana i jego młodą żonę Wafę z Sudanu, a także Haruna ze Sierra Leone, Solange z Republiki Środkowoafrykańskiej i setki innych osób, których śmierci nikt nie odnotował.
- Pamiętamy o wszystkich 40.878 osobach, które od roku 1990 do połowy 2020 zginęły i zaginęły podczas próby dotarcia do Europy. Wraz z nimi pamiętamy też o tych, którzy zginęli na innych kontynentach, a których imiona i historie znajdują się w sercu Boga, nawet jeśli pozostają nieznane ludziom.















